Jesteś tutaj:  Aktualności - Towarzystwo Wieniawskiego / Sukces naszego Chóru Kameralnego na Festiwalu Coros de Verăo 2017 w Lizbonie

Sukces naszego Chóru Kameralnego na Festiwalu Coros de Verăo 2017 w Lizbonie


Z dumą informujemy, że Poznański Chór Kameralny Towarzystwa Muzycznego im. Henryka Wieniawskiego pod dyrekcją p. Katarzyny Matelskiej został nagrodzony dwoma medalami na Festiwalu Coros de Verăo 2017 w Lizbonie - srebrnym w kategorii: muzyka sakralna oraz brązowym w kategorii jazz, gospel i pop. Festiwal odbył się w dniach 23 – 26 czerwca. 

1. Festiwal Chóralny Coros de Verăo 2017 w Lizbonie - Chór Towarzystwa Muzycznego im. H. Wieniawskiego. 2. Festiwal Chóralny Coros de Verăo 2017 w Lizbonie - Chór Towarzystwa Muzycznego im. H. Wieniawskiego. 3. Festiwal Chóralny Coros de Verăo 2017 w Lizbonie - Chór Towarzystwa Muzycznego im. H. Wieniawskiego. 4. Festiwal Chóralny Coros de Verăo 2017 w Lizbonie - Chór Towarzystwa Muzycznego im. H. Wieniawskiego. 5. Festiwal Chóralny Coros de Verăo 2017 w Lizbonie - Chór Towarzystwa Muzycznego im. H. Wieniawskiego.jpg 50.73 kB 6. Festiwal Chóralny Coros de Verăo 2017 w Lizbonie - Chór Towarzystwa Muzycznego im. H. Wieniawskiego. 7.  Festiwal Chóralny Coros de Verăo 2017 w Lizbonie - Chór Towarzystwa Muzycznego im. H. Wieniawskiego. 8. Festiwal Chóralny Coros de Verăo 2017 w Lizbonie - Chór Towarzystwa Muzycznego im. H. Wieniawskiego. 9. Festiwal Chóralny Coros de Verăo 2017 w Lizbonie - Chór Towarzystwa Muzycznego im. H. Wieniawskiego. 10. Festiwal Chóralny Coros de Verăo 2017 w Lizbonie - Chór Towarzystwa Muzycznego im. H. Wieniawskiego.

Impresje z Międzynarodowego Festiwalu Chóralnego Festival Coros de Verăo 2017 w Lizbonie 

Poznański Chór Kameralny Towarzystwa Muzycznego im. H. Wieniawskiego ze swą dyrygentką Katarzyną Matelską powrócił właśnie na początku lipca br z wojaży artystycznych po Portugalii, gdzie wziął udział w Letnim Międzynarodowym Festiwalu Chórów Festival Coros de Verăo w Lizbonie, a także w koncertach towarzyszących, m.in. w koncercie wieczornym w krużgankach słynnego klasztoru Hieronimitów. Chór miał też okazję wystąpić w Kaplicy Objawień na terenie Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej w Fatimie oraz w najstarszym w Portugalii sanktuarium Matki Bożej w Nazaré. 

Tegoroczny festiwal w Lizbonie odbywał się w dniach 23 – 26 czerwca 2017 r. już po raz szósty i miał miejsce w nowoczesnym gmachu Centrum Kultury w dzielnicy Belém (Centro Cultural de Belém), położonym w malowniczej scenerii przepięknego parku, nieopodal monumentalnego zabytkowego klasztoru Hieronimitów z jednej strony oraz majestatycznego Pomnika Odkrywców usytuowanego nad brzegiem rzeki Tag z drugiej strony. 

Dyrektorem artystycznym tegorocznego festiwalu był Paulo Lourenço (Portuglia). Występy chórów oceniało międzynarodowe jury; w jego skład wchodzili: Eugene Rogers (USA), Lim Ai Hooi (Singapur), Pedro Teixeira (Portugalia) Mâris Sirmais (Łotwa) oraz Cara Tasher (USA). W tegorocznym festiwalu wzięło udział 20 chórów z: Portugalii (11), Hiszpanii (3), Izraela (3), Estonii (1), Niemiec (1) i Polski (1). Gościem specjalnym festiwalu były chóry z: Singapuru, Portugalii oraz z Turcji. W zdecydowanej większości były to chóry dziecięce i młodzieżowe, co sprawiło, że podczas festiwalu dało się odczuć iście pogodną atmosferę, a chóry po prostu – bawiły się muzyką, co było zauważalne zwłaszcza podczas koncertu finałowego, kiedy to spontanicznym wybuchom niczym niepohamowanej radości nie było końca. 

O wysokim poziomie artystycznym festiwalu można się było przekonać chociażby podczas wspomnianego koncertu na dziedzińcu klasztoru Hieronimitów, gdzie zaproszone chóry zaprezentowały prawdziwy kunszt sztuki chóralnej w najlepszym tego słowa znaczeniu, wpisując się nastrojem w niezwykłą scenerię tego magicznego miejsca. Podczas festiwalu przyjęto też ciekawą formułę warsztatów, podczas których wybrane zespoły przygotowały pod okiem jurorów jeden z utworów, który był następnie prezentowany na koncercie finałowym. Dzięki temu licznie zgromadzona w ogromnej sali Wielkiego Audytorium (Grande Auditório) publiczność lizbońska mogła podziwiać nie tylko efekty wspólnej pracy nad danym utworem, ale też mistrzostwo i wysoki kunszt dyrygencki każdego z jurorów festiwalu. Dla nas zaś warsztaty były prawdziwą ucztą, podczas której mogliśmy poznać osobowość i styl pracy samego dyrektora festiwalu Paulo Laurenço, z którym mieliśmy przyjemność pracować wspólnie nad wykonaniem jednego z utworów konkursowych „O Magnum Mysterium”, współczesnego kompozytora portugalskiego, Eurico Carrapatoso. 

Wróciliśmy do Poznania wielce zadowoleni przywożąc dwa medale: srebrny (w kategorii: muzyka sakralna) oraz brązowy (w kategorii: jazz, gospel, pop). Niezależnie od nagród nasze prezentacje dały nam wiele osobistej satysfakcji. Dzięki naszej wymagającej dyrygentce, Kasi Matelskiej, były to niezapomniane chwile prawdziwego muzykowania; a próba przed jednym z przesłuchań stała się źródłem niezwykłych wzruszeń i emocji. Naszej Kasi należą się w tym miejscu gorące słowa podziękowania za staranne przygotowanie chóru do tego prestiżowego festiwalu. Organizatorom zaś należy się ukłon za zapewnienie należytej opieki podczas prób, przesłuchań i koncertów oraz stworzenie miłej atmosfery podczas jego przebiegu. 

Oprócz wielu wrażeń muzycznych, jakich dostarczył nam udział w festiwalu, mogliśmy też poznać walory turystyczne Portugalii. Mieliśmy okazję nie tylko przemierzyć Lizbonę wzdłuż i wszerz podziwiając jej zabytki i rozkoszując się specyficznym klimatem zwłaszcza starej, średniowiecznej dzielnicy Alfamy czy też ważnej historycznie dzielnicy Belém (stąd wyruszyła przełomowa wyprawa Vasco da Gamy), ale też wielu innych miast i miasteczek udając się z Lizbony szlakiem na północ. 

Po drodze można było zanurzyć się w urokliwe uliczki Sintry, z jej parkiem krajobrazowym, zwiedzić położony w centralnym miejscu Pałac Narodowy, pospacerować po tajemniczym ogrodzie Quinta da Regaleira, zobaczyć Pałac Monserrate, czy też górujący nad miastem zamek Maurów bądź XIX-wieczny Pałac Pena (Palácio Nacional da Pena). Z Sintry trasa prowadziła na Przylądek Roca (Cabo da Roca) – najdalej na zachód wysunięty punkt Europy oraz do Cascais – modnego kurortu turystycznego. W drodze z Fatimy do Nazaré mogliśmy podziwiać wspaniały przykład architektury i sztuki gotyku w Portugalii, jakim jest ogromny klasztor w Batahla, a także zbudowane przez zakon cystersów opactwo w Alcobaça. 

Dawna osada rybacka, a obecnie wspaniały kurort Nazaré przywitało nas przepiękną, słoneczną pogodą, choć dotkliwy wiatr uniemożliwił kąpiel w morzu. Wjeżdżając kolejką do górującego nad miastem Sitio mieliśmy okazję zwiedzić najstarsze w Portugalii sanktuarium maryjne, w którym nad ołtarzem znajduje się figurka Matki Bożej Karmiącej z 714 r.; poddając się niezwykłej atmosferze tego miejsca nie mogliśmy się powstrzymać, by zaśpiewać „Gaude Mater Polonia”. Z punktu widokowego rozciągał się niezwykły widok na poszarpane klify i rozległą panoramę wybrzeża, a na przyległym placu można było skosztować niedościgłych w smaku różnego rodzaju bakalii, do których zachęcały turystów ochoczo ubrane w barwne, tradycyjne stroje żony rybaków.

Kolejnym miejscem, które mogliśmy zwiedzić była tętniąca życiem akademickim Coimbra, ze wznoszącym się nad miastem jednym z najstarszych uniwersytetów w Portugalii, słynną Biblioteką Joaniną, późnoromańską katedrą i urokliwymi uliczkami w centrum miasta. Dalej nasza trasa wiodła przez Aveiro, nazywane „portugalską Wenecją” z uwagi na sieć kanałów przecinających miasto, gdzie jedną z atrakcji była przejażdżka łodzią. 

Punktem kulminacyjnym naszej podróży było Porto, które pozostawiło na nas niezatarte wrażenie pod wieloma względami. Zwiedzenie najważniejszych zabytków tego położonego nad Oceanem Atlantyckim u ujścia rzeki Douro miasta było uwieńczeniem i prawdziwym dopełnieniem tego bardzo intensywnie spędzonego tygodnia w Portugalii. Z pewnością zapadną nam w pamięci ważne historycznie obiekty sakralne, jak: masywna katedra czy barokowy, ociekający złotem kościół św. Franciszka, a także inne kościoły z wszechobecnymi azulejos, jak również gmach niezwykłego dworca kolejowego, a także przejazd autokarem wzdłuż wybrzeża czy wreszcie fantastyczna wycieczka statkiem po rzece Duoro, skąd można było podziwiać położone po obu stronach tarasowo kamieniczki i ważne obiekty starego miasta (Ribeiry), a także mijane kolejno sześć mostów łączących oba brzegi; dla smakoszy ważna też była degustacja słynnego wina porto w jednej z jego wytwórni (Burgmaster), a następnie spacer urokliwym, zapełnionym kafejkami i restauracjami nadbrzeżem Ribeiry. 

Powrót do Lizbony miał też swoje atrakcje: malowniczą trasę prowadzącą przez unikatowy krajobraz z widokiem na winnice oraz pełne uroku małe miasteczko Obidos otoczone średniowiecznymi murami i potężnym zamkiem, w którym mieści się obecnie wysokiej klasy hotel podtrzymujący klimat dawnych czasów. 

Aż żal było wracać! Przez cały czas towarzyszyła nam wspaniała słoneczna i ciepła pogoda (za wyjątkiem Fatimy, która powitała nas akurat rzęsistym deszczem) i dopisywały humory, choć często trzeba było nieoczekiwanie zmieniać bądź korygować plany; nie obyło się bez nerwowych momentów (m. in. kradzieży i załatwiania dokumentów, zagubienia cennej komórki, która – na szczęście - się znalazła, utknięcia w korku w drodze na lotnisko, drobnej stłuczki, etc.). Wszystko to jednak miało jakieś swoje szczęśliwe zakończenie. W tym miejscu należą się jeszcze słowa uznania i podziękowania dla naszych koleżanek i kolegów, którzy jako kierowcy dzielnie spisywali się na drogach Portugalii, chociaż poruszanie się po nich i bycie uczestnikiem ruchu w tym kraju do łatwych nie należy! 

Był to wspaniały, pełen artystycznych emocji i bogaty poznawczo wyjazd, który był możliwy dzięki wydatnemu wsparciu finansowemu Towarzystwa Muzycznego im. Henryka Wieniawskiego w Poznaniu, za co w imieniu Chóru Kameralnego składamy gorące podziękowanie i wyrazy wdzięczności na ręce dotychczasowego prezesa Towarzystwa, pana Prezydenta Andrzeja Wituskiego. Zapewniamy jednocześnie, że będziemy się starać nie zawieść zaufania naszych mocodawców i sponsorów pracując nad utrzymaniem należytego poziomu artystycznego chóru.

Maria Wagińska-Marzec